środa, 4 lutego 2026

"Chopin." z fortepianem i panią Sand

 On. Ona. Ona. 

 Chopin. George Sand. Muzyka. 
 
 I wszyscy niejednoznaczni.  Chopin: poeta fortepianu, emigrant i gruźlik, ale także nauczyciel i kompozytor dbający o apanaże za swoje utwory.  Sand: "kobieta z przeszłością", która zaczyna uwielbiać artystę, a potem staje się jego opiekunką, pisze po nocach by zarobić na życie i jako matka po części godzi się na zasady, z którymi wcześniej walczyła.  Piszą o sobie i swojej sztuce w listach do innych (jakie źródło wiedzy tracimy zaprzestając korespondencji!). Relacje o ich ostatnim spotkaniu są diametralnie różne.  On rusza na Wyspy Brytyjskie, świadomy pogłębiającej się choroby i momentami zmęczony opieką Jane Stirlig, dzięki której więcej o nim wiemy.   Umiera, nakazując zniszczyć swoje papiery, czego nie robi (na szczęście) jego siostra.
I jest ona: muzyka! Nazwana przez angielskich krytyków "wzruszającą i niezrozumiałą". I  tu zaczyna się najważniejsza myśl, z którą zastawiła mnie książka Walkera.
 
Jaka byłaby muzyka bez Chopina?  Znamy go od dziecka, jest naszą klasyką, muzyczną oczywistością.  Bo przecież nikt nie słucha muzyki chronologicznie, przyglądając się jej zmianom. Dlatego tak trudno jest, zwłaszcza zwykłemu słuchaczowi, nazwać i docenić to, co Chopin zmienił, przełamywał, co zaskakiwało jemu współczesnych, co salon i krytyka uznawały za dziwne, a nawet wbrew regułom. Np. "Sonata h-moll": zaskakująca tonacja, wielość motywów (wg niektórych "nadmiar"), i "namiętność finału przekracza granice przyzwoitości".  Pozycja Walkera pozwala stanąć w czasach Chopina i poczuć oddech jego świata.  Autor pisze o recepcji dzieł, zwraca uwagę na późniejsze praktyki wykonawcze i robi to tak umiejętnie, że nawet jeśli kwestie pedalizacji były i są dla czytelnika czarną magią, to informacje co Chopin zmienił, zrekonstruował, otworzył w starej formie na nowe, są już jasne i dodają nowe rysy do portretu. 

Walker pisze o muzyku i muzyce, analizuje fakty, materiały, opiera się aktualizowanych źródłach, poprawia przeinaczenia (np. "skandalizujące" listy Chopina do Potockiej). Nie jest to biografia na kolanach, nie jest to biografia zaślepionego fana, to bardzo rzeczowa i wiarygodna pozycja, pełna faktów, ciekawostek, cytatów i odautorskich komentarzy.  Wyłania się z niej Chopin człowiek, Chopin artysta i Chopin pretekst do plotek, przeinaczeń i dziwnych zbiegów okoliczności. I  jest tu świat, w którym Chopin oraz Sand, Liszt, Mickiewicz, Delacroix i Dumas spotykają się by wieść swoje życie, które potem obrasta legendą.
 
Za książkę dziękuję Wydawnictwu!  
 
Alan Walker "Chopin. Biografia. Tom 2: Paryż–Panteon, 1838–1849".  Przeł.  Małgorzata Sokalska.  Wyd. Znak Horyzont.  Kraków2026.