"Czyż miłość nie jest formą nadziei?"
Ta
książka jest o miłości i o nadziei. O nadziei na miłość i o miłości
nadzieję tracącą. Dwa plany czasowe: przeszłość i teraźniejszość. W
przeszłości studenckie zauroczenie dziewczyny i dwóch chłopaków,
miotanie się serca, wchodzenie w kolejny etap życia po licencjacie,
decyzje i konsekwencje.
Przyznam,
że nie wpadłam w tę historie od razu, studenckie po(d)rywy i dyskusje o
literaturze, pewnie przez jakiś rodzaj powierzchowności i bycia dopiero
wstępem do całości nie wciągnęły. Ale im bardziej historia zaczęła się
skupiać na samej bohaterce, im bliżej jej wyborów stałam, pojawiło się
pytanie oczywiste dla takiej opowieści: co będzie dalej. A dalej był już
plan współczesny.
Mija
ponad 20 lat. Dziewczyna jest już kobietą, studentka anglistyk i jest
pisarką, jest też matką, żoną. W teraz losy jej i jej dawnej miłości
ponownie się połączą.
Część
współczesna odpowiada też na pytania o brakujące elementy z
przeszłości. Puzzle trafią w swoje miejsca i tworzącą całą, niełatwą
historię, która zaczyna się od studenckiego romansu, a zmienia w
opowieść o porzuceniu, budowaniu życia: rodziny i kariery, opowieść o
chorobie i o końcach świata.
Wydawca
pyta, czy pierwsza miłość może być ostatnią? Dla mnie to zupełnie nie o
tym. Dla mnie to historia kolejnych początków. Stawianych na nowo słów
i relacji. I nadziei, o której podczas jednego ze spotkań autorskich
mówi bohaterka.
Im
bliżej było końca tej historii, tym bardziej byłam ciekawa, co się
wydarzy, gdzie zaprowadzi mnie autorka i jakie rozwiązania zaserwuje
swoim bohaterom. Książka dość krótka, a jednak na tyle bogata w wypadki,
że nie można mówić za wiele, by nie odebrać autorce budowanych przez nią
zaskoczeń! Miało być wzruszająco i z nadzieją. Wzruszyć się aż tak nie
dałam, ale kibicuję pewnemu małemu chłopcu, który jest dla mnie
największym elementem nadziei niesionym przez tę opowieść. Nie
karcianym, nie listownym, a prawdziwym królem serce.
Znów
przypomniała mi się pani z osiedlowej wypożyczalni video, która wręczała
DVD ze słowami: "taki obyczaj". Taki obyczaj, ale chcę przeczytać
poprzednią powieść, by jeszcze bardziej poskładać puzzle.
Za książkę dziękuję wydawnictwu.
Lily King. "Król serce". Przeł. Dominika Chylińska. Wyd. Znak. Kraków 2026.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz