Są książki głośne. Są takie, które szepczą.
"Pamięć drzewa" to właśnie ta druga. Kameralna opowieść Jana, chłopca z Barcelony, do którego domu wprowadzają się dziadkowie. I choć chłopca bardzo cieszą nowa domowa rutyna i powroty z dziadkiem ze szkoły, po pewnym czasie zrozumie, że nie wszystko jest tak jak do tej pory. Bo choć on, chłopiec, ma jeszcze dużo czasu, to czas jego dziadka, zegarmistrza, robi się coraz bardziej przezroczysty, jak przezroczysta staje się pamięć starszego pana.
To książka bez dramatycznej walki o zachowanie zdrowia i pamięci, to opowieść o teraźniejszości, którą niektórzy zapamiętają z wyraźnym konturem, ale w innych spłowieje szybciej niż powinna. Opowieść rodzinna, zamykająca się w spojrzeniach, dotyku ręki i rozmowach mamy i babci za przymkniętymi drzwiami kuchni. Bez tragizmu. Z przyjęciem pewnego porządku przemijania. Z codziennością i uważnością.
Dla mnie siłą tej historii jest narracja Jana. Prosta. Ale jednocześnie jest tu metaforyka dziecka z doświadczeniem dorosłego. I to w tych krótkich obrazkach, pozamykanych w rozdziały, się sprawdza. Nie mamy przemądrzałego, pełnego patosu narratora, który udaje dziecko, infantylizując pewne zachowania i słowa. Mamy narratora, w którego dziecięctwo wierzymy, a jednocześnie jego spostrzeżenia mogą zaskoczyć trafnością i umiejętnością doboru słów. To taki wygadany chłopiec z wyobraźnią, który widzi czasami więcej i opisuje to, co widzi, sam może nie zdając sobie sprawy z wagi swoich spostrzeżeń. A może to jego wspomnienie? Może jego rzut oka w przeszłość?
Rodzina, pamięć i jej zanik, postawienie wszystkich domowników w nowej sytuacji. Czas, którego wydawało się, że dziadek jako zegarmistrz jest panem, a nagle ten sam czas występuje przeciwko niemu. I są jeszcze drzewa, symbole z przeszłości, wciąż powtarzające swoją zmienność. Drzewa z korzeniami i wycinane pieńki z przeszłości.
Książka wzruszająca w ten najprostszy sposób. Bez efekciarstwa i sztucznego dramatyzmu trafiająca do serca. Poruszająca jeszcze bardziej, gdy ktoś wracał z dziadkiem ze szkoły.
Za książkę dziękuje wydawnictwu
Tina Valles. "Pamięć drzewa".Przeł Andrzej Flisek. Wyd. Kraków 2026.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz