niedziela, 24 stycznia 2016

„Odessa i tajemnica Skrybopolis". Szekspir i idiota Dostojewski


Odessa ma trzynaście lat, a wolny czas spędza wysyłając z dachów samolociki ze swoimi wierszami. Czuje się samotna, niekochana i bardzo brakuje jej ojca, o którym zamykająca się w bibliotece domowej matka nie chce mówić. Pewnej nocy potwory porywają kobietę, a dziewczynka, której towarzyszy wygadany kanarek, przedostaje się do tajemniczego Skrybopolis.  Wspaniałe miasto poetów, pełne literackiej magii zachwyca Odessę, jednak jej wizyta nie jest przypadkowa. Miastu zagraża zbuntowany twórca Mabarak, który przy pomocy Księgusa, magicznej księgi tworzącej rzeczywistość, chce przejąć władzę nad światem. Prawdopodobnie to on stoi za porwaniem matki Odessy, która w Skrybopolis znana jest jako muza Kaliope. W mieście ścierają się dwie propozycje działania: sposób pokojowy reprezentuje Szekspir, wojować z Mabarakiem chce Dostojewski, obu wspierają nie tylko twórcy, ale i bohaterowie literaccy-w odpowiedniej chwili o pomoc proszeni są Sherlock Holmes i Herkules Poirot.  Odessa, aby ratować matkę i miasto, włącza się w rywalizację uczniów szkoły i bierze udział w zawodach, jednocześnie dowiaduje się o przepowiedni, w myśl której miasto uratować może wybraniec, który wyciągnie złote pióro… 

Skojarzenia z legendami arturiańskimi, mitologią oraz kilka nawiązań do dzieł literatury światowej (m.in. dzieł Tolkiena,) to, poza przygodową fabułą, wartość i smaczek tej książki. Książki, w której Dostojewskiego wyzywa się od idioty, a siostry Bronte dają Odessie rady jak pisać pełne wichru i emocji opowieści. A i rywalizacja Szekspira z Mabarakiem mocno pachnie zmaganiami mistrza ze Stratfordu z Marlowem... Czy młody czytelnik wychwyci te smaczki? Wierzę, że spróbuje, a nawet jeśli nie, nie przeszkodzi mu to w odbiorze  powieści. Jednak aby  ułatwić rozpoznanie, autor przygotował spis bohaterów mitologicznych, literackich i postaci historycznych, występujących w książce. Może któregoś z czytelników zachęci to do sięgnięcia po tekst źródłowy? Ale jeśli nie, otrzyma trzymającą w napięciu  opowieść o walce dobra ze złem, wzbogaconą fantastycznymi postaciami potworów i pełną magicznych przedmiotów. Książka ta jest też opowieścią o  dojrzewaniu i szukaniu odpowiedzi na pytania o swoje pochodzenie i przeznaczenie. Odessa tak bardzo chce  poznać ojca, że nie docenia swojej matki, a potem przekonuje się, że znajomość rodzinnych tajemnic nie zawsze zapewnia spokój.  Dziewczyna pod wpływem wydarzeń otwiera się na nowe wyzwania, znajomości, przeżywa emocje związane z odrzuceniem przez grupę uczniów oraz  zaprzyjaźnia się z Orfeuszem. Czyli, choć w fantastycznych okolicznościach, dorasta.   

Dobrze się czyta, a jeśli młodego odbiorcę zachęci do poszerzenia literackich horyzontów, to tym bardziej warto. Mnie do sięgnięcia po tę książkę, z niezbyt lubianego nurtu fantastyki, skłoniła literacka otoczka i przyznam, że bywało i emocjonująco i smakowicie.

Peter Van Olmen, „Odessa i tajemnica Skrybopolis”. Przeł. Jadwiga Jędryas. Wyd. Literacki Egmont. Warszawa 2013.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz